Osłabiony piotrkowianin podniósł rękawicę i nawiązał wyrównaną walkę z Orlen Wisłą Płock. Początek meczu był wymarzony dla zawodników Piotkrowianina, którzy już po kilku pierwszych minutach prowadzili 6:1.
Jednak naszym piłkarzom do przerwy nie udało się utrzymać takiej przewagi i do szatni schodziliśmy jako przegrani. Po powrocie na boisko sytuacja zaczęła się robić co raz dramatyczniejsza, gdyż Wiślacy odskoczyli aż na 7 punktów. Dla wielu wydawało się, że jest już po meczu. Piotrkowianin pokazał, że stać go na więcej i po raz kolejny nawiązał walkę i w ostatnich minutach przegrywał tylko jedną bramką 21:20. Szansę na wyrównanie miał Dominik Płócienniczak, ale nie trafił w bramkę i przeciwnicy to wykorzystali wygrywając w rezultacie cały mecz 27:22.
Obecnie Piotrkowianin z trzema punktami zajmuje ostatnie miejsce w tabeli superligi. A zbliżające się spotkanie z Vive Kielce nie napawa optymizmem.
PIOTRKOWIANIN - WISŁA PŁOCK 22:27 (9:13)
PIOTRKOWIANIN: Ner - Pilitowski 2, Mróz 2, Płócienniczak 3, Trojanowski, Dankowski 2, P. Matyjasik, Masłowski 4, Matiuk 1, Achruk 5, M. Matyjasik 3.
Trener: Piotr Dropek
Kary: 8 min
WISŁA: Wichary, Seier - Kwiatkowski 3, Chrapkowski, Backstrom 5, Paluch 3, Samdahl 3/2, Madsen 3, Twardo 2, Syprzak 1, Rajković 2, Kavas 2, Dobelsek 3, Kuzelev.
Trener: Lars Walther
Kary: 4 min
Sędziowali: Mariusz Kałużny, Tomasz Stankiewicz (Opole).