Piątkowy wieczór przyciągnął tłumy do sali widowiskowej Miejskiego Ośrodka Kultury, a to wszystko za sprawą już ósmej edycji Trybunałów Kabaretowych.
Występy, koncerty i spotkania zorganizowane z tej okazji od lat przyciągają rzeszę zainteresowanych kabaretem oraz piosenką aktorską.
Poczynaniom kabaretów, oprócz piotrkowskiej publiczności, przyglądało się zacne jury w składzie: Maria Czubaszek, Joanna Kołaczkowska, Krzysztof Jaślar i Artur Andrus.
Jak co roku w trakcie przesłuchań konkursowych kabarety walczą o Wpis do Konstytucji Kabaretowej. Tegorocznym przesłaniem konstytucyjnym jest:
Wczoraj klęska, dziś tragedia,
nikt normalny się nie śmieje.
Jutro będzie już komedia,
KABARETY ZMIENIĄ DZIEJE!!!
Zadaniem kabaretów była interpretacja tego tekstu. Ich działania żywo komentowało i oceniało jury. Oceny jury oraz głosy publiczności zadecydują o wygranej. Wyniki zostaną ogłoszone na koncercie laureatów w niedzielę o godz. 17:00.
- Interpretacja tegorocznego przesłania była nie lada wyzwaniem, w stosunku do lat poprzednich. Wiemy, że nie poszło nam najlepiej, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, ale widzieliśmy, że wszystkie kabarety miały problem z tym przesłaniem – powiedział Krzysztof "Krycho" Kubalski z kabaretu Z Konopi.
Dla Kabaretu W Biegu wczorajszy występ był niesamowitym wyzwaniem. Młodzi studenci z Warszawy mieli okazję po raz trzeci w swojej historii wystąpić przed publicznością, ale po raz pierwszy przed tak liczną. Poprzednie ich dwa występy, były bardziej kameralne głównie dla swoich przyjaciół i rodziny.
Jak sami przyznali, był to ich pierwszy poważny występ i zarazem pierwsza wpadka kabaretowa.
Gwiazdą wieczoru był kabaret Hrabi, który zaprezentował swój program pt. „Savoir vivre”. Uwieńczeniem piątkowego dnia był wieczór improwizacji w wykonaniu kabarety Chyba i Dabz. Występ ten stał się prawdziwym czarnym koniem tego dnia. Wszyscy, którzy mieli okazję obejrzeć ten występ od pierwszej minuty aż do ostatniej nie mogli przestać się śmiać. Okazuje się, że czysta improwizacja jest dużo zabawniejsza niż skecze, nad którymi kabarety czasami spędzają wiele godzin, dni.