Magdalena Gumulec reprezentantka Piotrkowskiej Busoli, przy akompaniamencie Tomasza Morozowskiego, zdobyła I nagrodę oraz nagrodę publiczności na XXVI Ogólnopolskich Spotkaniach z Piosenką Kabaretową, które odbyły się w miniony weekend, tj. 19-20.11.2010 r. w Ostrołęce.
Udowodniła tym, że nasze miasto do artystycznych bez wątpienia należy. Magda zainteresowała jury - Marię Czubaszek,Teresę Drozdę, Marka Markiewicza i Krzysztofa Jaślara - piosenkami:
* Tygrysie tango sł. Agnieszka Osiecka, muz. Witold Osiecki
* To tylko teatr sł. Marta Ambrozik, muz. Waldemar Ossowski
Festiwal w Ostrołęce należy do najstarszych festiwali piosenki kabaretowej, a jego dotychczasowymi laureatami byli m.in.: kabaret ŁOWCY.B, KWARTET OKAZJONALNY, KABARET DNO, JACEK ZIOBRO, kabaret CZYŚCI JAK ZŁA. O niezwykłej wartości i wyjątkowości festiwalu oraz koniecznej obecności piosenki w kabarecie świadczy duża zainteresowanie uczestników i muzyczne Gwiazdy, które od 26 lat goszczą w Ostrołęce.
FOTO=2
FOTO=3 FOTO=4
O sile piosenki kabaretowej niejednokrotnie mówili także jurorzy wcześniejszych edycji OSPY, m.in.: Elżbieta Jodłowska i Rafał Kmita:
ELŻBIETA JODŁOWSKA (2004)
Piosenka kabaretowa to rodzaj pewnej kreacji, czyli trzeba stworzyć postać popartą być może rekwizytem czy kostiumem, ale na pewno ta postać musi mieć wyraźny charakter i na pewno musi mieć swój stosunek do tekstu, który wykonuje. Pisanie tekstów jest bardzo trudną sztuką. Niewiele osób to umie - niestety. W tej chwili już nie ma takich kreacji. Teraz jest inaczej - są kreacje zespołowe. Nie mówię, że to gorzej. Jest to jeden z kierunków. Te nowe przekazy mają też swoje treści. U nas się kreowało postaci, a tu wszystko jest zbiorowe.
Taki sposób widzenia kabaretu jest zaskakujący i dla mnie niemożliwy do wykonania. Ja nie umiem tak myśleć. Jest to w pewnym sensie abstrakcja. Młodzi potrafią się z tej abstrakcji śmiać i ją jakoś oprawić. Dla mnie to jest w jakimś sensie fascynujące, bo ja tego po prostu nie potrafię. Ale lubię i cenię ludzi utalentowanych.
Mój syn myśli tak jak oni. A ludzie z mojego pokolenia szukają raczej takich rzeczy, jakie ja robię. Dlatego teraz przygotowuję musical dla ludzi dojrzałych pt. “Klimakterium”. Teksty pisze Magda Czapińska i ja. Może kiedyś przedstawimy go w Ostrołęce...
RAFAŁ KMITA (2005)
Bardzo lubię piosenkę kabaretową. Moje pierwsze wspomnienia z dzieciństwa to mecze piłki nożnej i piosenki z Kabaretu Starszych Panów. Mówiąc metaforycznie w dzieciństwie wyssałem piosenkę kabaretową z mlekiem matki. Dlatego teraz sam uprawiam piosenkę kabaretową, staram się ją uprawiać. Lubię też słuchać. Jeśli piosenka jest dobrze napisana, jeśli jest dobry kompozytor, jeśli jest dobrze zaaranżowana - to jest ogromna przyjemność. Na przykład piosenki Starszych Panów, Osieckiej, Młynarskiego, szczególnie w autorskich wykonaniach - to są takie perełki; można powiedzieć perełki nie tylko kabaretu ale i kultury polskiej.
W dzisiejszym konkursie niestety nie zauważyłem żadnej takiej piosenki, którą można by nazwać dziełem. Było kilka takich, przy których się uśmiechnąłem. Piosenka generalnie jest to problem w polskim kabarecie. To wynika trochę z sytuacji rynkowej. Wielu ludzi jeśli zawiązuje kabaret, to ze względu na to, aby stał się on ich zawodem, żeby zarabiać pieniądze. Po co więc angażować muzyka skoro można posłużyć się gotową muzyką z minidysku. A jeśli nie ma w zespole człowieka - muzyka, kompozytora, to nie ma też powodu żeby robić piosenki. Dlatego kabarety koncentrują się głównie na skeczu. Dawniej było tak, że ambicją kabaretu było umieszczenie kilku piosenek w swoim programie. Dziś - powiedziałbym - 90% kabaretów obywa się bez piosenek. Dlatego jest to ciężkie wyzwanie robić festiwal piosenki kabaretowej - podziwiam organizatorów OSPY.
We współczesnym polskim kabarecie są różne konwencje. Wbrew pozorom jest on bardzo zróżnicowany: jest surrealistyczny jak Łowcy.B, absurdalny - Zielona Góra, ale jest też kwartet smyczkowy - Grupa MoCarta, jest pantomima Ireneusza Krosnego. Oceniając np. lata 60-70 pamiętamy tylko kilka najlepszych kabaretów: Dudek, Bim-Bom, STS, TEY. To były te najlepsze a przecież wtedy istniała setka innych kabaretów. Które kabarety z naszej dekady pozostaną w pamięci widzów? To pokaże historia.
Przybliżając nieco historię festiwalu, zapraszam na http://www.ock-ostroleka.pl/ospa/